Łukasz Wojnarowicz (1982–2026)

Łukasz Wojnarowicz
Archeolog, Weinakademiker, Przyjaciel

Trudno pisać o Łukaszu w czasie przeszłym. Nie mieścił się w jednej roli, jednym środowisku ani jednej pasji.

Był archeologiem i prekursorem polskich badań archeologicznych w Zatoce Perskiej. Przecierał ścieżki tam, gdzie wcześniej polskie środowisko archeologiczne jeszcze nie dotarło.

Z Centrum Archeologii Śródziemnomorskiej UW był związany od lat studenckich. Był Stypendystą CAŚ i uczestniczył w wielu projektach badawczych prowadzonych przez Centrum. Brał udział w pracach ekspedycji archeologicznej w Tell Arbid w Syrii w latach 2005–2009, początkowo jako student. Uczestniczył także w badaniach w Aleksandrii w sezonie 2008/2009, w projektach w Kuwejcie: As-Sabbiya w latach 2007–2010, Tumuli Project w 2010 roku oraz w pracach w Berenike w Egipcie w 2010 roku.

Z czasem jego drugą drogą stało się winiarstwo. Łączył wiedzę archeologiczną ze znakomitą znajomością winiarstwa dawnego i współczesnego.
Był Weinakademikerem, absolwentem Weinakademie Österreich w Rust, posiadał Diploma in Wines and Spirits z wyróżnieniem Hochschule Geisenheim.
Był certyfikowanym nauczycielem i egzaminatorem WSET, wykładowcą Collegium Civitas, dziennikarzem „Czasu Wina”, sędzią międzynarodowych konkursów winiarskich oraz import managerem w Wine And You.

Ale Łukasz nie był tylko listą tytułów, funkcji i osiągnięć. Dla wielu z nas był przede wszystkim Przyjacielem. Kimś, na kim można było polegać. Miał swoje rytuały, swoje trasy, swoje smaki, swoje melodie i swoje miejsca.

Był wiernym słuchaczem dawnej piątkowej Listy Przebojów Trójki. Układał własne składanki na różne okazje, pory roku i nastroje, a potem dzielił się nimi z innymi. Kochał kolej, rowerowe wycieczki, kajaki, Mazowsze, wakacje w Łynie i Gardnie. Lubił miejsca, do których się wraca, drogi, które zna się coraz lepiej, i spokój zwyczajnych dni. Pizzę na Barskiej. Był joginem, fanem bassetów i kolekcjonerem hipopotamów. Nie znosił muzeów i kupowania ubrań. Ale uwielbiał zakupy na pobliskim bazarku.

Trudno pogodzić się z jego odejściem, bo wraz z nim odszedł cały niepowtarzalny sposób bycia w świecie: uważny, wierny swoim pasjom, trochę osobny, bardzo lojalny. Zostaje pamięć o Człowieku, który potrafił łączyć odległe światy: archeologię i wino, podróże i domowe rytuały, wiedzę i codzienną życzliwość.

  • Pożegnanie Łukasza odbędzie się w dniu 3 lipca 2026 o godz. 11.30 przy kościele Starokatolickim Mariawitów w Błoniu, ul. Polna 4
  • Informacje praktyczne na temat pożegnania: link

Ula, Zuza i Przyjaciele z CAŚ UW